Wreszcie pada. Przyroda ożywa. Widać w oczach jak rośnie. Po przyjeździe na działkę, na pierwszy rzut oka, zauważyłem ogromną różnicę w trawie. Zazieleniła się i urosła. To samo z warzywami na grządkach. Pomimo tego, że ja je podlewałem, to Pan Bóg robi to lepiej.
A więc po kolei, co najbardziej rzuciło się w oczy.
Buraczki – wczoraj ledwo były przebłyski a dzisiaj już pięknie powschodziły czerwone okrągłe. Pozostałe jeszcze troszkę czasu potrzebują, żeby im dorównać ale też nie śpią.
Cebula. Zdecydowanie za mało posiałem cebuli na rozsady. Ta, którą miałem z własnych rozsad ma się świetnie – szczególnie cukrowa. Ta, którą posiałem z nasion do gruntu właśnie zaczyna wschodzić. Pierwsze przebłyski ale wreszcie. Ta posiana wcześniej – ailsa craig i wolska.
Czosnek. Posadzony zdecydowanie za późno, chociaż sąsiad stwierdził, że on zawsze tak sadzi i mu wyrasta. Posadzony wcześniej w szczytach grządek z marchwią i pietruszką jest już nawet duży. W szczytach zachodnich jest czosnek zimowy,
A w szczytach wschodnich wiosenny.
Ja tam różnicy pomiędzy nimi na razie nie widzę.
Na 8 grządce moja córeczka posadziła 1 maja po 1 rzędzie czosnku wiosennego i zimowego i właśnie zaczął wyrastać.
Koper. Koper bio zaczął wschodzić już wcześniej, a dzisiaj zauważyłem pierwsze przebłyski kopru morovan.
Sałata. Zaczęła wschodzić królowa majowych na 6 grządce. Na 7 grządce najlepiej wygląda syrena.
Pięknie popaduje deszczyk. Roślinkom to sprzyja. Jakby się jeszcze odrobinę cieplej zrobiło, to byłoby super. Przez to, że jest chłodniej, drzwi i okna w szklarni są zamknięte, a to powoduje bardzo dużą wilgotność. Lepiej, żeby na dłuższą metę tak nie było, bo jeszcze jakieś paskudztwo grzybowe się wda. Jak otworzę drzwi, to wilgotność szybko spada, ale szkoda mi trochę szczególnie ogórków, które za zimnem nie przepadają.
- Szczegóły
- Odsłon: 4
Niedziela – niedzielą ale jak nie można popracować na działce, to chociaż trochę można napisać ????. Tym bardziej, że jak w sobotę sił i czasu nie wystarczyło, to trzeba nadrobić zaległości.
Co do niedzieli zadziało się u roślinek?
Po raz kolejny zrobiłem małe przemeblowanie w szklarni. No bo ta szklarenka jest za mała. Trudno się w niej pomieścić. Tym bardziej, że dużo roślinek czeka na przesadzenie do gruntu (część pomidorów, ogórki, papryki, selery). Może bym i nic nie przestawiał, ale pojechałem w sobotę rano do PNOSu, a tam taka przesympatyczna starsza pani zachwalała pomidorki o ciekawej nazwie BAJAJA. No to kupiłem dwa krzaczki, tym bardziej, że to mają być doniczkowe, nieduże roślinki. A żeby im nie było smutno, to kupiłem jeszcze dwa krzaczki pomidorków żółtych.
No to później trzeba było je przesadzić do większych doniczek. Od razu przesadziłem do doniczek docelowych. A te, zajmują sporo miejsca. Więc naturalna kolej rzeczy wymagała reorganizacji miejsca w szklarni. Pozbyłem się jednego ogórka szklarniowego, któremu bardzo mocna zwiędły dolne liście, a resztę poprzekładałem. Dzięki temu mogłem wynieść jeden regalik a w to miejsce poustawiać doniczki.
Przy okazji prac w szklarni i na działce trochę zacząłem hartować roślinki. Część z nich wyniosłem przed szklarnię. Zaobserwowałem bardzo ciekawe zjawisko. Jedna z doniczek pietruszki naciowej bardzo szybko przeschła a roślinki zaczęły się pokładać. Normalnie więdły w oczach. Nic im się oczywiście nie stało. Po wniesieniu ich do szklarni i napojeniu równie szybko doszły do siebie co i więdły.
Przy okazji zauważyłem, że zaczęła wschodzić mięta. Wysiałem 5 gatunków. Najlepiej wygląda mięta polej.
Teraz szklarnia wygląda tak:
Zrobiłem jeszcze coś. Wydaje mi się, że ostatnie dni wcale nie były tak bardzo słoneczne. Na szklarnię miałem założoną siatkę cieniującą, która ograniczała dostęp światła o 60%. Miałem wrażenie, że tego światła w środku było trochę za mało. Zmierzyłem telefonem natężenie oświetlenia i okazało się, że ta siatka to chyba nawet ma powyżej 60% - było 8000 lux a na zewnątrz 27000 lux. Długo się nie zastanawiałem – zdjąłem siatkę.
Mam zamiar założyć siatkę inaczej. Chciałbym pozostawić wschodnią stronę nieosłoniętą – tym bardziej, że jest tam betonowy płot, który i tak trochę zacienia. Spróbuję zbudować przy południowym szczycie szklarni taki stelaż – odsunięty od szczytu – na którym rozłożę siatkę. No i być może zacienię również zachodnią stronę. Trzeba to będzie przetestować.
A co na grządkach?
Zaczęły wschodzić już buraki. Wczoraj tylko czerwone okrągłe, a dzisiaj rano już wszystkie 3 gatunki.
Zaczął wschodzić czosnek na grządce nr 8. Wczoraj tylko 1 zimowy, a dzisiaj już 3 zimowe i 1 wiosenny.
Z nowo posianych sałat najlepiej wygląda syrena.
Te wcześniejsze nadają się już do jedzenia.
Rzodkiewki wysiane 27.04.2019 ładnie powschodziły, ale wydaje mi się, że te 18 dni to chyba była przesada. Nie sądzę, żeby po upływie 18 dni nadawały się do zbiorów. Może było zbyt zimno?
Rzodkiewki wysiane 1.05.2019 prawie doganiają te wysiane wcześniej – ale i im też nie wróżę, że 19.05.2019 będą gotowe na zbiór.
Na koniec truskawki. Ostatni panujące warunki atmosferyczne wyszły truskawkom tylko na dobre. Na razie nie wypadła jeszcze żadna. Im mniej ostrego słońca i im więcej wody – to dla nich lepiej.
- Szczegóły
- Odsłon: 4
Susza daje się pomału we znaki. Trawa jest mizerniutka. Dopiero była raz koszona. No to spróbowałem coś na to zaradzić. Wczoraj umyłem samochód. Zawsze jak umyję samochód to pada deszcz. No i troszkę pokropiło. Mizerniutko ale zawsze coś. Może by tak jeszcze raz umyć samochód ????.
A tak na poważnie. Co słychać u roślinek? Roślinki mają się dobrze. W mieszkaniu zostawiłem dwie sadzonki pomidorków koktajlowych koralik. Jak one pięknie wyrosły i już zakwitły. Wczoraj przesadziłem je do dużych donic, bo stare były malutkie (8x8 cm) i pomidorki zaczęły podsychać. Nowe donice są duże, nie będzie już potrzeby przesadzania. Widać jak pomidorki odżyły.
Na działce dużych zmian nie widać. No poza sałatą. Wczoraj powschodziła tylko sałata syrena a dzisiaj zauważyłem, że przebija się także atena i panter (grządka 7). Na grządce nr 5 zaczęły pojawiać się malutkie koperki bio.
W szklarni trochę dzisiaj posprzątałem. Przy okazji pooglądałem jak rosną roślinki (tylko zapomniałem im zrobić zdjęcia na stronkę, więc zdjęcia będą tylko takie ogólne). Na początek problemy: jeden ogórek szklarniowy żółci dolne liście, które są ponadto przywiędnięte. Z górnymi jest ok. Nie mam pojęcia co to jest i czym jest spowodowane. Na szczęście mam jeszcze jeden w zapasie.
Niedawno wysiane do doniczek torfowych ogórki: melonowy, biały i meksykański jeszcze nie powschodziły. Trochę mnie to zmartwiło, więc wczoraj posiałem te ogórki jeszcze raz w mieszkaniu. Zobaczymy, czy faktycznie ta miejscówka sprzyja rozwojowi roślin.
Frezje jeszcze się nie obudziły. Mam nadzieję, że w końcu zaczną rosnąć.
Bardzo ładnie rośnie pietruszka naciowa. Bardzo ładnie bazylia. Coś mam problem z miętą. Co prawda z jednego z wysiewów zaczęła wschodzić ale jest jakaś taka mizerniutka.
Ogórki gruntowe w większości przypadków są bardzo ładne ale zauważyłem na jednej sadzonce, że jest przywiędnięta, chociaż nie miała sucho.
Pomidory mają się dobrze. W zasadzie wszystkie gatunki. Część już zaczęła kwitnąć. Malinowe warszawskie rosną dosyć szybko. Musiałem je dzisiaj zapalikować, żeby się nie połamały. Nie mogę się doczekać, kiedy już będą ciepłe noce i będę mógł zostawić w szklarni docelową obsadę roślin, tzn. 16 pomidorów sąsiad (8 wyhodowanych przez sąsiada i 8 przeze mnie), 4 malinowe warszawskie i 3 ogórki szklarniowe. Pozostałe sadzonki trafią do gruntu.
- Szczegóły
- Odsłon: 4
Wreszcie się odzywam. Nie mogłem nic wcześniej napisać, ponieważ pracowałem nad wyglądem strony. Umieszczenie na stronie wyników pomiarów „meteo” zajęło mi sporo czasu. Musiałem stronkę trochę „odchudzić”, ponieważ na niektórych urządzeniach wczytywała się bardzo wolno. Szczególnie jestem zadowolony z wykresu interaktywnego. Często z niego korzystam analizując pomiary.
Teraz strona może nie jest idealna ale na pewno lepsza niż poprzednio.
Co w takim razie z roślinkami?
Naprawdę fajnie rosną. Sałata w dużej części nadaje się do zjedzenia. Dobrze było ją siać w różnych terminach. Dzięki temu jemy ją już od pewnego czasu. Rzodkiewki 18 dniowe wykiełkowały tylko te posiane wcześniej, za to już ładnie podrosły. Niektórym kalarepom jakby trochę zaczęły żółknąć te najniższe liście ale ogólnie to wyglądają ładnie. Coraz większe kalarepki się zawiązują. Marchew nadal najładniejsza pierwszy zbiór i karotina. Amsterdam daleko w tyle. Cebula pomiędzy marchwią jeszcze nie powschodziła. Pietruszki ładnie, cebule pomiędzy pietruszkami również. Zauważyłem dużą różnicę na cebuli karmen. Wyładniała.
No i co mnie najbardziej ucieszyło – zaczął wschodzić czosnek. Nie ten w 8 grządce ale ten posadzony tydzień wcześniej, w 1 i 2 grządce przy krótszych bokach. Od strony domu posadziłem czosnek zimowy a od strony szklarni wiosenny. Wschodzą oba rodzaje.
- Szczegóły
- Odsłon: 4
Wczoraj znowu nie dałem rady nic napisać. Ta praca na działce jest bardzo wyczerpująca fizycznie ale ile daje satysfakcji. Jak teraz (znaczy w sobotę) wyglądają warzywa?
Grządka 1.
Wszystko ładnie rośnie. Nawet pietruszka halblange wykiełkowała. Te pietruszki trzeba będzie trochę poprzerywać, bo wykiełkowały zdecydowanie zbyt gęsto. Wszystkie przepikowane cebule się przyjęły i mam takie wrażenie, że poprawia się ich stan.
Grządka 2.
Marchew pierwszy zbiór i karotina rosną jak na drożdżach. Również są bardzo gęste i będą wymagały przerzedzenia. Cebula posiana pomiędzy marchwiami jeszcze nie daje znaku życia ale jest za wcześnie, żeby powschodziła.
Grządka 3.
Tutaj widać kalarepę. Rośnie szybko. Widać, że po przesadzeniu z doniczek ma się dobrze. Zawiązują się już nawet małe kalarepki. Pozostałe warzywa dopiero niedawno zostały posiane (siew 1.05), więc nawet nie wykiełkowały.
Grządka 4.
To jest grządka na ogórki. Tymczasowo wystawiłem tutaj sałaty i rzodkiewki (bo w szklarni nie było już miejsca. Sałaty przystosowały się do tej grządki i ładnie sobie radzą. Od czasu do czasu wypróbujemy z córeczką, która lepsza. Możemy powiedzieć, że wszystkie smakują nam wyśmienicie. Dla nas jest ogromna różnica w smaku pomiędzy naszą sałatą a sklepową.
Wykiełkowała już rzodkiewka 18 dniowa – 2 skrzyneczki posiane w pierwszej kolejności. Ciekaw jestem jak się uda.
Grządka 5.
Przeflancowany por się przyjął i zaczyna rosnąć. Tak samo cebula szalotka. Koper i pietruszka naciowa jeszcze nie powschodziły. No i czeka miejsce na selery, które w szklarni bardzo ładnie się rozwijają.
Grządka 6.
Tu mają być pomidory. Pomiędzy pomidorami posiane są: sałata, seler naciowy i roszponka. Jeszcze nie zaczęły kiełkować (siew 1.05).
Grządka 7.
Tu ma być papryka. Pomiędzy paprykami posiane zostały sałaty. Jeszcze nie zaczęły kiełkować (siew 1.05).
Grządka 8.
Grządka ziołowo-czosnkowa. Założona 1 maja, więc nic jeszcze nie wykiełkowało.
Szklarnia
W szklarni największym problemem jest brak miejsca. Jak już noce będą ciepłe (mam nadzieję, że po 15 maja) to część warzyw pójdzie do grządek, np.: ogórki, selery, niektóre pomidory, papryki. Wtedy zrobi się trochę miejsca. Będę mógł zrobić automatyczne podlewanie (teraz wszystko jest zastawione doniczkami i nie mam dojścia do rury).
- Szczegóły
- Odsłon: 4
Proszę się nie denerwować, że coś coś mi się odwidziało i przestałem pracować na działce. Wręcz przeciwnie. Przez ostatnie dwa dni cały czas lutowałem testowałem, programowałem, skręcałem itd. Aż wreszcie coś skleciłem. Jest to mój ałasny autorski system do: otwierania i zamykania drzwi szklarni w zależności od temperatury, wilgotności i prędkości wiatru. Można oczywiście będzie drzwi otwierać niezależnie, na życzenie użytkownika - albo wciskając przycisk umieszczony przy drzwiach szklarni, albo zdalnie przez internet. Dodatkowo system będzie zapewniał pomiar wilgotności gleby i w razie potrzeby sam uruchomi podlewanie.
Do pełnej sprawności systemu jeszcze trochę trzeba poczekać. Muszę założyć siłownik do drzwi. Jest już oprogramowany, uchwyty zainstalowane, pozostało tylko przykręcić i podłączyć dwa przewody. Siłownik mam zamiar obudować sklejką, żeby ładniej wyglądał i był lepiej chroniony od warunków atmosferycznych. Czekam na dostawę czujnika wilgotności. Jak przyjdzie, to wystarczy tylko podłączyć i dane pojawią się na wykresie. Jak trochę potestuję, to dorobię automatyczne podlewanie - to tylko sprawa programowa, bo wszystko jest przygotowane. Dodatkowo chcę zainstalować oświetlenie led w szklarni, którym również będę sterował zdalnie. No i żeby w nocy zdjęcia ładniej wyglądały, to mam zamiar zrobić oświetlenie w NIR. Diody już mam, kwestia lutowania i podłączenia. Sterowanie będzie automatyczne, w zależności od zegara astronomicznego.
Jest jeszcze pewnie parę funkcji, o których zapomniałem wspomnieć. Jak wszystko uruchomię, to postaram się opisać.
Na razie zapraszam do działu METEO, gdzie prezentuję na bieżąco wyniki pomiarów.
- Szczegóły
- Odsłon: 4
Dzisiaj 1 maja. Święto pracy. Myślę, że właściwie świętowaliśmy z córeczką na działce. Przyjechaliśmy raniutko, zjedliśmy śniadanko i od razu wzięliśmy się do pracy (żeby święto pracy uczcić ????). Zaczęliśmy od przesadzania pomidorków, które dostałem od sąsiada. Agatka wybrała 9 najładniejszych (w tym 1 zapasowy), ja przygotowałem donice 10 litrowe i zaczęliśmy przesadzać. Szło nam nawet szybko. Później przesadziliśmy do takich samych donic 3 pomidorki Faworyt i 3 Etna. Następnie do donic 15 litrowych przesadziliśmy 4 ogórki szklarniowe (też 1 rezerwowy) i 4 pomidorki OXHART (bawole serce). Na koniec do donic 10 litrowych powędrowały 4 pomidorki Koralik i 1 Radana.
W szklarni zostaną docelowo tylko 3 ogórki szklarniowe, 4 pomidorki malinowe warszawskie 8 pomidorków Sąsiad z mojej rozsady i 8 pomidorków Sąsiad z rozsady sąsiada. Pozostałe sadzonki będą rosły na podwórku. Bardzo ładnie rosną ogórki, które powędrują do gruntu. Prawie wszystkim poprzerastały korzonki przez doniczki torfowe. Z tego powodu pozostawiłem w każdej doniczce tylko po 1 roślinie. Pozostałe poustrzykiwałem. A jak jesteśmy przy ogórkach, to posadziłem dzisiaj ogórki do jeszcze 18 doniczek torfowych. Ale takie fikuśne ogórki, bo jedne są białe, drugie melonowe a trzecie meksykańskie – podobne do arbuzików tylko malutkie. Docelowo będą w dużych donicach na ścianie szczytowej szklarni.
Później wzięliśmy się z córeczką za grządki. W zasadzie można powiedzieć, że wykonaliśmy ogromną robotę, ponieważ prawie wszystko jest już zasiane. Poniżej przedstawiam schematy wysiewu. Kolor żółty oznacza prace już wykonane.
Zdjęcia są autorstwa Agatki. Ja takich ładnych zrobić nie potrafię. Dziękuję córeczko.
Grządka 1. Pietruszka z cebulą.
Cebula ailsa craig posadzona wcześniej z własnej rozsady. Dobrze się przyjęła, ładnie rośnie.
Pietruszka późna posiana wcześniej zaczyna wschodzić.
Cebula karmen z własnej rozsady. Szału nie ma ale rośnie.
Pietruszka konika ładnie powschodziła – dobrze rośnie.
Cebula biała i avalon posadzone wcześniej z rozsady – nie jest źle. Wczoraj sąsiadka zauważyła, że wśród tych własnych rozsad wyhodowałem 3 trawy, które wysadziłem, myśląc, że to cebule. Wyrwałem je i w to miejsce wsadziłem szalotkę z rozsady. Wszystko w grządce posiane i posadzone. Wystarczy czekać aż urośnie ????.
Grządka 2. Marchew z cebulą.
Marchew pierwszy zbiór – ładnie powschodziła, nieźle się zapowiada.
Cebula ailsa craig – niedawno posiana, jeszcze nie powschodziła.
Marchew Amsterdam – wschodzi, ale dużo wolniej niż pozostałe marchwie.
Cebula wolska – niedawno posiana, jeszcze nie powschodziła.
Marchew Karotina – ładnie powschodziła, nieźle się zapowiada.
Wszystko w grządce posiane i posadzone. Wystarczy czekać aż urośnie ????.
Grządka 3. Buraczki i kalarepa.
Kalarepa wiedeńska i delikates – wysadzone z doniczek, ładnie się przyjęły, coś powinno z nich być.
Cebula ailsa craig – posiana dzisiaj.
Burak czerwona kula – posiany dzisiaj.
Burak ćwikłowy okrągły – posiany dzisiaj.
Burak ćwikłowy podłużny – posiany dzisiaj.
Wszystko w grządce posiane i posadzone. Wystarczy czekać aż urośnie ????.
Grządka 4. Ogórki i koper.
Czekają do ogrodników
Tymczasowo ta grządka wygląda tak:
Grządka 5. Por i seler.
Pietruszka naciowa i koper – posiane niedawno, jeszcze nie powschodziły.
Por – wysadzony z własnej rozsady. Rozsada nie najlepsza ale jakoś rośnie.
Dzisiaj wysiana cebula wolska i posadzone 4 cebule szalotki z własnej rozsady.
Grządka 6. Pomidory.
Pomidory trafią do gruntu po 15 maja. Dzisiaj w rzędach pomiędzy pomidorami posialiśmy:
Roszponkę, seler naciowy i sałatę Królowa Majowych.
Grządka 7. Papryka.
Papryka trafi do gruntu po 15 maja. Dzisiaj w rzędach pomiędzy paprykami posialiśmy sałaty:
Atena, Panter, Syrena, Krucha Kinga.
Grządka 8. Zioła i czosnek.
Ponieważ dostałem od sąsiada trochę czosnku, to grządka ziołowa stała się czosnkowo-ziołową. Posadziliśmy dzisiaj czosnej ziomowi i wiosenny oraz zasialiśmy niedźwiedzi. Ponadto grządka wzbogaciła się o rabarbar, 7 odmian bazyli, 5 odmian mięty, melisę i trawę cytrynową.
Wszystko w grządce posiane i posadzone. Wystarczy czekać aż urośnie ????.
Miętę (5 odmian) wysiałem dzisiaj również do skrzynki.
Zapomniałem dodać, że posiałem kolejne dwie skrzyneczki rzodkiewki 18 dniowej.
- Szczegóły
- Odsłon: 4
Tak sobie myślałem, co by tu zrobić w oczekiwaniu na transport ziemi. Co prawda transportu znowu się nie doczekałem ale przynajmniej przepikowałem selery – bo zostało mi troszkę rozsady i szkoda było wyrzucać (zdjęcie 01). Przeniosłem także do szklarni świeżo posadzone frezje. Jak urosną, to będzie niespodzianka dla moich dziewczyn (zdjęcie 02). Pomidorki SĄSIAD na razie są w skrzynce (zdjęcie 03). Jak przyjedzie ziemia, to wtedy je przesadzę. Ogórki szklarniowe też czekają z przesadzeniem na ziemię (zdjęcie 04 w głębi po lewej). Ich przesadzenie będzie łatwe, bo są w doniczkach torfowych. Posadzę je w takich samych donicach jak pomidory. Przepikowana papryka żyje (zdjęcie 04 po prawej). Ogórki gruntowe bardzo ładnie. W zasadzie, gdyby nie obawa przymrozków na ogrodników, to nadawałyby się do wysadzenia do grządek, ponieważ ich korzonki poprzebijały już torfowe doniczki (zdjęcie 05 i 06). Pomidorki przesadzone do dużych (docelowych) doniczek trzymają się dobrze. Jakby nabrały wigoru (zdjęcie 07).
Aktualizacja: 20:13:42
Zapomniałem dodać, że posiałem dwie skrzyneczki rzodkiewki 18 dniowej. Za 3 tygodnie powinna być gotowa do jedzenia. Skrzyneczki wystawiłem do grządek. Zobaczymy jak będzie smakowała.
- Szczegóły
- Odsłon: 4
Po sobotniej pracy na działce nie miałem siły nic napisać. Dlatego dzisiaj opisuję wczorajszą pracę.
Zlikwidowałem ostatnią uprawę rozsad. Głównie dlatego, że pomidorki za bardzo „wybujały”. Zapakowałem wszystko rano do samochodu i wywiozłem na działkę do szklarni. Chociaż łatwo nie było. Ledwo się to wszystko do samochodu zmieściło.
Na działce wziąłem się za porządkowanie szklarni. Następnie za segregację pomidorów. Postanowiłem, że wsadzę połowę pomidorów z mojej uprawy, a połowę z rozsady otrzymanej od sąsiada Andrzeja. No i oczywiście ze trzy zostawię tak awaryjnie. W sumie ma być 20 krzaków pomidorów, w tym 4 gatunku malinowy warszawski. Zabrałem się za wybieranie najładniejszych rozsad pomidorków „SĄSIAD” – bo tak je nazwałem. Wybrałem w sumie 9 szt. (1 rezerwowy). Wsadzałem je do doniczek 10 litrowych, w których uprzednio w dnie wykonałem po 5 otworów o średnicy 40 mm. Po to, żeby woda mogła odpływać a korzenie przerastać. Na spód kładłem kółka wycięte z cienkiej szarej tektury – żeby ziemia się nie wysypywała. Ta tektura nie będzie dla korzeni żadnym problemem, po paru podlaniach już jej nie będzie. A do tego czasu będę mógł swobodnie przestawiać doniczki z pomidorami. Pomidorki sadziłem głębiej niż rosły - do pierwszych właściwych liści.
W międzyczasie sąsiad przyniósł mi rozsady swoich pomidorków. Są ładne, mniejsze od moich – ale moje są trochę wybujałe. Szczególnie szkoda tych bawole serce, bo za szybko rosły. Do posadzenia wykorzystam chyba te mniejsze, które są na półce w szklarni.
Następnie wybrałem 5 sadzonek pomidorów malinowych warszawskich, które również posadziłem w takich samych doniczkach. I na tym przesadzanie pomidorów się skończyło, bo ziemi zabrakło, a nowej nie dowieźli.
Pozostało mi jedynie przepikowanie papryki. Wykorzystałem do tego celu doniczki torfowe. Mam nadzieję, że w tych doniczkach papryka zacznie szybciej rosnąć.
Następnie zabrałem się za grządki. Do pierwszej grządki (obok pietruszki) przesadziłem cebulę cukrową, cebulę karmen i jeden rządek zrobiłem z cebuli białej i avalon. Do drugiej grządki (obok marchewki) posiałem cebule ailsa craig oraz wolską. Później, w trzeciej grządce, posadziłem kalarepy (wiedeńska i delikates). Zmieściły się w jednym rzędzie (zostały chyba ze 4 doniczki). W piątej grządce w jednym rzędzie zasiałem pietruszkę liściową i dwa rodzaje kopru, oraz wysadziłem pora z własnej rozsady. Ten por jakiś taki mizerniutki - ale może coś az niego będzie.
Aktualizacja 19:58:29
No to jeszcze wstawiam filmik dokumentujący wczorajszą pracę w szklarni. Część 1 to wysadzanie połowy pomidorów, część 2 będzie dotyczyła reszty (pomidorów i ogórków) - ale najpierw trzeba to zrobić a dopiero później filmik.
- Szczegóły
- Odsłon: 4
Jutro mam zamiar umieścić w szklarni pomidory i ogórki, więc dzisiaj wziąłem się za „reorganizację” szklarni. Powynosiłem wszystko co mogłem (kalarepę, sałatę i rzodkiewki) i powkładałem do grządek.
Przy okazji zlikwidowałem stare rzodkiewki, tzn. wyrwałem te, które nadawały się do jedzenia. Mogę powiedzieć, że nie było z nimi tak źle. Oprócz tych chińskich, które w całości wyrzuciłem do kompostownika. W sumie to mam polski żołądek, polski organizm i co ja się będę chińszczyzną faszerował ????, tym bardziej, że u mnie te rzodkiewki się nie udają. Mam zamiar teraz posiać rzodkiewki 18 dniowe.
A, i zamieszczam również zdjęcia wschodzących pietruszki i marchewki.
- Szczegóły
- Odsłon: 4