- Szczegóły
- Odsłon: 52
Mam dla Was garść ważnych informacji technicznych. Z radością ogłaszam, że nasza nowa strona pod adresem majsterklepka.com.pl oficjalnie wystartowała!
Przez krótki czas archiwalne adresy (dzialka.net.pl oraz klepka.com.pl) będą jeszcze dostępne, jednak nie będą już aktualizowane i niebawem zostaną całkowicie wyłączone. Po drobnych bojach z importem archiwalnych artykułów udało mi się przenieść całą treść – wszystko jest już na swoim miejscu, ubrane w nowe szaty i zwieńczone nowym logo.
Co nowego znajdziecie na stronie?
Oprócz znanych Wam tekstów, przygotowałem dwie funkcjonalności, które mam nadzieję, przypadną Wam do gustu:
-
Profesjonalna Stacja Meteo: Urządzenie umieściłem na wysokości 2,5 metra nad gruntem, a wyniki odświeżane są co 5 minut. W zakładce Środowisko -> Stacja meteo możecie śledzić aktualne parametry.
-
Ciekawostka: Kliknięcie w dowolny wynik załaduje szczegółowy wykres z danymi gromadzionymi od 18 stycznia 2026 r.
-
Tip: Klikając w pole stanu aktualności danych, rozwiniecie zbiorczy wykres wszystkich mierzonych wartości.
-
-
Oko na szklarnię: W dedykowanej zakładce możecie podejrzeć obraz z kamery zamontowanej wewnątrz szklarni. To dopiero początek – po montażu nowej konstrukcji (planowanym na koniec kwietnia) udostępnię podgląd z dwóch nowoczesnych kamer.
Strefa dla zalogowanych
Powyższe nowości są dostępne dla każdego. Jednak dla osób, które zdecydują się na rejestrację, przygotowałem znacznie więcej funkcjonalności. Nie będę zdradzał szczegółów – przekonajcie się sami!
Pamiętajcie tylko, że ze względów bezpieczeństwa każde nowe konto musi zostać ręcznie zaakceptowane przez administratora. Nie martwcie się, jeśli nie nastąpi to natychmiast – otrzymacie powiadomienie e-mail, gdy tylko dostęp zostanie odblokowany.
Komentarze i kontakt
Na ten moment nie uruchamiam systemu komentarzy pod artykułami – muszę najpierw dokonać rozeznania w dostępnych rozwiązaniach technicznych. Do tego czasu zapraszam do kontaktu i dzielenia się opiniami drogą mailową.
- Szczegóły
- Odsłon: 44
Jak już wspominałem, klamka zapadła – zdecydowałem się na zakup nowej szklarni. A mówiąc precyzyjnie: cieplarni, bo zamiast tradycyjnego szkła, konstrukcję wypełni nowoczesny poliwęglan. Po długich poszukiwaniach i analizach wybór padł na firmę Botanic. Zaznaczam od razu: to nie jest post sponsorowany ani ukryta reklama. Piszę o tym wyłącznie dlatego, że sposób, w jaki ta firma podchodzi do klienta, zasługuje na publiczne uznanie.
Sam montaż planuję dopiero na wiosnę, ponieważ wymaga on sporej reorganizacji ogrodu (o czym opowiem Wam innym razem). Pojawił się jednak logistyczny dylemat. Poliwęglan dostarczany jest w imponujących, 6-metrowych arkuszach, których w środku zimy nie miałbym gdzie przechować pod dachem. Wymyśliłem więc, że dotnę arkusze do wymaganych długości we własnym zakresie, a przy okazji dokonam małego odstępstwa od instrukcji – u mnie poliwęglan będzie nachodził 10 cm na fundament, co wymaga precyzji, o którą trudno przy obecnej pogodzie.
Prawdziwa magia zaczęła się wczoraj, gdy zadzwonił kierowca, by umówić dostawę na sobotę. Zapytałem nieśmiało, czy mógłbym dociąć arkusze bezpośrednio na samochodzie przed rozładunkiem. Nie tylko nie usłyszałem odmowy, ale kierowca zadeklarował pełną pomoc przy przenoszeniu materiałów. Jednak to, co wydarzyło się kilka minut później, przerosło moje oczekiwania.
Pan kierowca oddzwonił z własną propozycją: „Skoro i tak wiemy, jakie mają być wymiary, przytniemy je Panu u nas na warsztacie. Przywieziemy gotowe kawałki, które bez problemu zmieszczą się w garażu”. Później jeszcze raz upewniał się telefonicznie, czy podane przeze mnie wymiary na pewno są poprawne.
Taka proaktywność i autentyczna życzliwość w dzisiejszych czasach to rzadkość. To nie tylko profesjonalizm, ale przede wszystkim ogromny szacunek do klienta.
Szanowny Panie Prezesie firmy Botanic! Jeśli te słowa kiedykolwiek do Pana dotrą, proszę wiedzieć, że taki pracownik to prawdziwy skarb i najlepsza wizytówka Pana przedsiębiorstwa. Na Pana miejscu nie zwlekałbym z podwyżką – tacy ludzie budują markę, do której chce się wracać i którą z czystym sumieniem można polecać innym.
- Szczegóły
- Odsłon: 47
Każdy ogród to żywy organizm, który zmienia się na naszych oczach. Czasem te zmiany są planowane, a czasem zostają nam narzucone przez otoczenie. Przez ostatnie lata moja obecna szklarnia była sercem moich upraw, ale dziś muszę przyznać jedno: przestała spełniać swoją rolę. I nie chodzi tylko o to, że brakuje w niej miejsca na kolejne odmiany pomidorów, ale ogólna zmiana otoczenia. Rosnące za płotem tuje, niezbyt korzystnie wpływają na rośliny nie rosnące w niedalekiej odległości. Dotyczy to zarówno części grządek jak i mojej małej szklarni. Przekłada się to na słabsze plony, wyciąganie się rozsady i większą podatność na choroby grzybowe.
Każdy, kto choć raz poczuł zapach pomidorów dojrzewających w pełnym słońcu lub radość z pierwszej wiosennej rzodkiewki, wie jedno: apetyt rośnie w miarę jedzenia. Moja dotychczasowa szklarnia była wspaniałym poligonem doświadczalnym, ale już dawno nadszedł czas, by przestać grać w „ogrodowe tetris” z każdą doniczką i sadzonką, a stosowanie rozwiązań tymczasowych (uprawa w prowizorycznym tunelu foliowym) musi się wreszcie skończyć.
Ogród uczy cierpliwości, ale uczy też, że pewnych barier nie da się przeskoczyć bez odważnych zmian.
Decyzja o budowie nowego, większego obiektu nie jest podyktowana jedynie chęcią posiadania większej liczby roślin. To przede wszystkim potrzeba lepszej kontroli nad mikroklimatem, chęć wydłużenia sezonu wegetacyjnego o kolejne miesiące oraz marzenie o przestrzeni
Nadszedł moment, w którym „reanimacja” starego miejsca mijała się z celem. Podjąłem decyzję o całkowitej reorganizacji ogrodu. Nowa szklarnia stanie w miejscu, gdzie słońce operuje najdłużej, z dala od cienia rzucanego przez tuje. Skoro jednak i tak zakres prac będzie duży, to postanowilłem pójść o krok dalej.
To nie będzie tylko przeprowadzka – to skok w nowoczesność. Mam zamiar zbudować szklarnię nie tylko znacznie większą, bardziej funkcjonalną ale też i wyposażoną w gadżety, o których wcześniej mogłem tylko pomarzyć. Chcę stworzyć przestrzeń, która nie tylko „pomieści” moją pasję, ale pozwoli jej rozkwitnąć.
Nad modelem szklarni zastanawiałem się długo. To nie są tanie rzeczy. Czytałem opinie, oglądałem filmy. Wreszcie dokonałem zamówienia. To będzie szklarnia o wymiarach 3x8m z poliwęglanu komorowego 6mm na profilach stalowych. Zmieści się w niej 60 sadzonek pomidorów, które przy ścianach będą mogły rosnąć do 2m wysokości a na środku nawet wyżej.
Elementy szklarni przyjadą do mnie na początku lutego. Więc wiosna będzie bardzo pracowita.


- Szczegóły
- Odsłon: 55
Przez długi czas prowadziłem stronę dzialka.net.pl, ale nadmiar codziennych obowiązków sprawił, że projekt musiał poczekać na lepsze czasy. Ostatnio jednak poczułem, że pora wrócić do dzielenia się moimi pasjami. Zdecydowałem się na nową domenę – majsterklepka.com.pl, ponieważ to właśnie ona najlepiej oddaje to, co robię: połączenie ogrodnictwa z technologicznym zacięciem i majsterkowaniem.
Jako że nie jestem informatykiem, przenoszenie danych ze starego systemu to dla mnie wyzwanie. Postanowiłem zrobić to rzetelnie i ręcznie, co zajmie mi trochę czasu. Zanim jednak wszystkie archiwalne treści trafią tutaj, możecie do nich zajrzeć pod starymi adresami: klepka.com.pl oraz dzialka.net.pl. Zapraszam do śledzenia nowych wpisów!
- Szczegóły
- Odsłon: 58