Po sobotniej pracy na działce nie miałem siły nic napisać. Dlatego dzisiaj opisuję wczorajszą pracę.
Zlikwidowałem ostatnią uprawę rozsad. Głównie dlatego, że pomidorki za bardzo „wybujały”. Zapakowałem wszystko rano do samochodu i wywiozłem na działkę do szklarni. Chociaż łatwo nie było. Ledwo się to wszystko do samochodu zmieściło.
Na działce wziąłem się za porządkowanie szklarni. Następnie za segregację pomidorów. Postanowiłem, że wsadzę połowę pomidorów z mojej uprawy, a połowę z rozsady otrzymanej od sąsiada Andrzeja. No i oczywiście ze trzy zostawię tak awaryjnie. W sumie ma być 20 krzaków pomidorów, w tym 4 gatunku malinowy warszawski. Zabrałem się za wybieranie najładniejszych rozsad pomidorków „SĄSIAD” – bo tak je nazwałem. Wybrałem w sumie 9 szt. (1 rezerwowy). Wsadzałem je do doniczek 10 litrowych, w których uprzednio w dnie wykonałem po 5 otworów o średnicy 40 mm. Po to, żeby woda mogła odpływać a korzenie przerastać. Na spód kładłem kółka wycięte z cienkiej szarej tektury – żeby ziemia się nie wysypywała. Ta tektura nie będzie dla korzeni żadnym problemem, po paru podlaniach już jej nie będzie. A do tego czasu będę mógł swobodnie przestawiać doniczki z pomidorami. Pomidorki sadziłem głębiej niż rosły - do pierwszych właściwych liści.
W międzyczasie sąsiad przyniósł mi rozsady swoich pomidorków. Są ładne, mniejsze od moich – ale moje są trochę wybujałe. Szczególnie szkoda tych bawole serce, bo za szybko rosły. Do posadzenia wykorzystam chyba te mniejsze, które są na półce w szklarni.
Następnie wybrałem 5 sadzonek pomidorów malinowych warszawskich, które również posadziłem w takich samych doniczkach. I na tym przesadzanie pomidorów się skończyło, bo ziemi zabrakło, a nowej nie dowieźli.
Pozostało mi jedynie przepikowanie papryki. Wykorzystałem do tego celu doniczki torfowe. Mam nadzieję, że w tych doniczkach papryka zacznie szybciej rosnąć.
Następnie zabrałem się za grządki. Do pierwszej grządki (obok pietruszki) przesadziłem cebulę cukrową, cebulę karmen i jeden rządek zrobiłem z cebuli białej i avalon. Do drugiej grządki (obok marchewki) posiałem cebule ailsa craig oraz wolską. Później, w trzeciej grządce, posadziłem kalarepy (wiedeńska i delikates). Zmieściły się w jednym rzędzie (zostały chyba ze 4 doniczki). W piątej grządce w jednym rzędzie zasiałem pietruszkę liściową i dwa rodzaje kopru, oraz wysadziłem pora z własnej rozsady. Ten por jakiś taki mizerniutki - ale może coś az niego będzie.
Aktualizacja 19:58:29
No to jeszcze wstawiam filmik dokumentujący wczorajszą pracę w szklarni. Część 1 to wysadzanie połowy pomidorów, część 2 będzie dotyczyła reszty (pomidorów i ogórków) - ale najpierw trzeba to zrobić a dopiero później filmik.