Susza daje się pomału we znaki. Trawa jest mizerniutka. Dopiero była raz koszona. No to spróbowałem coś na to zaradzić. Wczoraj umyłem samochód. Zawsze jak umyję samochód to pada deszcz. No i troszkę pokropiło. Mizerniutko ale zawsze coś. Może by tak jeszcze raz umyć samochód ????.
A tak na poważnie. Co słychać u roślinek? Roślinki mają się dobrze. W mieszkaniu zostawiłem dwie sadzonki pomidorków koktajlowych koralik. Jak one pięknie wyrosły i już zakwitły. Wczoraj przesadziłem je do dużych donic, bo stare były malutkie (8x8 cm) i pomidorki zaczęły podsychać. Nowe donice są duże, nie będzie już potrzeby przesadzania. Widać jak pomidorki odżyły.
Na działce dużych zmian nie widać. No poza sałatą. Wczoraj powschodziła tylko sałata syrena a dzisiaj zauważyłem, że przebija się także atena i panter (grządka 7). Na grządce nr 5 zaczęły pojawiać się malutkie koperki bio.
W szklarni trochę dzisiaj posprzątałem. Przy okazji pooglądałem jak rosną roślinki (tylko zapomniałem im zrobić zdjęcia na stronkę, więc zdjęcia będą tylko takie ogólne). Na początek problemy: jeden ogórek szklarniowy żółci dolne liście, które są ponadto przywiędnięte. Z górnymi jest ok. Nie mam pojęcia co to jest i czym jest spowodowane. Na szczęście mam jeszcze jeden w zapasie.
Niedawno wysiane do doniczek torfowych ogórki: melonowy, biały i meksykański jeszcze nie powschodziły. Trochę mnie to zmartwiło, więc wczoraj posiałem te ogórki jeszcze raz w mieszkaniu. Zobaczymy, czy faktycznie ta miejscówka sprzyja rozwojowi roślin.
Frezje jeszcze się nie obudziły. Mam nadzieję, że w końcu zaczną rosnąć.
Bardzo ładnie rośnie pietruszka naciowa. Bardzo ładnie bazylia. Coś mam problem z miętą. Co prawda z jednego z wysiewów zaczęła wschodzić ale jest jakaś taka mizerniutka.
Ogórki gruntowe w większości przypadków są bardzo ładne ale zauważyłem na jednej sadzonce, że jest przywiędnięta, chociaż nie miała sucho.
Pomidory mają się dobrze. W zasadzie wszystkie gatunki. Część już zaczęła kwitnąć. Malinowe warszawskie rosną dosyć szybko. Musiałem je dzisiaj zapalikować, żeby się nie połamały. Nie mogę się doczekać, kiedy już będą ciepłe noce i będę mógł zostawić w szklarni docelową obsadę roślin, tzn. 16 pomidorów sąsiad (8 wyhodowanych przez sąsiada i 8 przeze mnie), 4 malinowe warszawskie i 3 ogórki szklarniowe. Pozostałe sadzonki trafią do gruntu.