Może to i fajnie wygląda, ale jak człowiek wkłada własną pracę i serce - a takie małe złośliwe s.......y mu to niszczą dla czystej przyjemności, to złość w nim narasta. I nie przekona mnie nikt, koty tak mają i trzeba się z tym pogodzić. Nie miałem nic przeciwko kocim spacrom po mojej działce. Ale skoro one tak, to ja je z części warzywnej dzialki wypraszam. Oficjalnie, nie są już tam mile widziane, a w wypraszaniu pomoże mi elektryzator - czyli tzw. pastuch. Mam nadzieję, że się sprawdzi.