Wreszcie zaczęły wschodzić pierwsze warzywa – na razie sałata. Zamieszczam więc pierwszy (w zasadzie próbny) timelaps.

I malutki przegląd wyglądu rozsad …

Na szczęście w mieszkaniu rozsady też zaczęły rosnąć. Nie mogę się jednak doczekać wykiełkowania cebuli. Postanowiłem więc wysiać ją jeszcze raz i zabrać do mieszkania. Posiałem 63 rozsady cebuli ailsa craig (tym razem nasionka bez otoczki) i 63 nasionka cebuli globo. Oba gatunki to cebule cukrowe.

 

A co poza tym? Dzisiaj zacząłem trochę strugać deski. Udało mi się przeheblować wszystkie deski na krótsze boki. Deski nie są w pierwszym gatunku, dlatego strugania jest sporo. Mają różne grubości – od 31 do 35 mm. Ujednoliciłem więc wymiar i po struganiu wszystkie mają 29 mm. Takie podejście spowodowało, że pojawiło się 1 ½ worka trocin, które pójdą na spód grządek. Kilka desek złapało siniznę. Pomyślałem sobie, że je opalę. Zlikwiduję dzięki temu bakterie powodujące sinienie oraz zabezpieczę drewno. Efekt mi się nawet podoba. Jedną deskę opaliłem palnikiem gazowym, a drugą opalarką elektryczną rozgrzaną do temperatury 650 oC. Jak takie deski pomaluję drewnochronem, to efekt może być fajny.