Po wczorajszej reorganizacji materiałów nie słychać od czytelników głosów oburzenia. Chciałbym myśleć, że wszystko jest ok, ale brak głosów oburzenia świadczy jedynie o braku czytelników a nie o braku uwag. Bo jak nie ma czytelników, to i uwag brak. Ale nie to jest najważniejsze. Ja odczuwam wielką satysfakcję z tego mojego "ogrodnictwa", a ponieważ roślinki rosną bardzo powoli, to dla "zabicia czasu" coś napiszę od czasu do czasu. Dzisiaj pierwszy raz zapiski mi się przydały, bo dzięki nim mogłem ustalić, kiedy posiałem rzodkiewkę. Pozwoli mi to na racjonalne zaplanowanie siewu drugiej tury rzodkiewek. Oczywiście przystępując do nowego sezonu 2020, przeanalizuję zapiski i postaram się zminimalizować liczbę popełnionych błędów.
No dobrze ale co tam słychać w szklarni. W nocy temperatura jest zbliżona do tej, która panuje na podwórku. Dzisiaj było +9oC. Ale jak zapowiadają na portalu www.yr.no w sobotę rano ma być 0oC. Myślę, że roślinkom nic się nie powinno stać, tym bardziej, że ani sałaty ani rzodkiewka nie boją się takich temperatur. Ponadto, jak zwrócił uwagę Paweł, w szklarni roślinki są osłonięte od wiatru, więc nie ma takiego wychładzania. No a dodatkowo ten styropian może też coś pomoże. W dzień jest oczywiście dużo cieplej. O 10:50 było 17oC.
Sytuacja w szklarni przedstawia się następująco:
Taka reorganizacja w konsekwencji musiała spowodować zmianę scenerii do timelapsów.
Dzisiaj zmiany powinny postępować, bo chciałbym wysadzić do szklarni wszystkie kalarepy.
Rozsady, które nie są filmowane rozwijają się bardzo dobrze. Dużo pomidorków już powschodziło. Niestety, nie ma jeszcze żadnej papryki. Zaczynam dochodzić do wniosku, że albo ja coś knocę albo moje nasiona sa do ....
Kiełkowanie nasion jest nierównomierne (co widać na poniższych schematach). Kolorami zaznaczyłem co kiedy wykiełkowała. Na razie dwa kolory, bo tylko dwie daty 18 i 22 marca. Liczę jednak na to, że wszystkie pola na schematach będą miały jakieś kolory.
Mała aktualizacja z godziny 20:00
Poprzesadzałem do końca kalarepę i wyniosłem do szklarni. Wyszło po 8 doniczek z kalarepą Delikates i Wiedeńską. Podlałem porządnie, bo dzisiaj było dosyć ciepło. Jak sprawdziłem, to w szczytowym momencie w szklarni temperatura osiągnęła 30.5oC. Ziemia więc szybko przesycha. Szczególnie zauważyłem to po rzodkiewkach.
Na razie nie zauważyłem bardzo dużych różnic w roślinkach po przesadzeniu. No może rzodkiewka wygląda już trochę lepiej. Najbardziej martwię się sałatą. Jest słabiutka. Chyba nie wszystkie roślinki przeżyją.
W tej chwili szklarnia wygląda tak:
Wydaje mi się, że nowo posiana sałata (szczególnie odmiana Atena) rośnie dużo lepiej jak jest posiana po kilka nasionek. Może to sposób siewu a może gatunek. W każdym bądź razie następne będę siał po 2-3 nasionka.
W związku z wyniesieniem rzodkiewek, sałat i kalarepy do szklarni znowu dokonałem małej reorganizacji na stanowisku do timelapsów. Poprzestawiałem szklarenki z rozsadami i przygotowałem 3 szklarenki na jutro do kolejnego zasiewu. Przygotowałem także 4 skrzynki z różną ziemią - 1 z ziemią ogrodową, 1 z ziemią do wysiewu i 2 z ziemią ogrodową zmieszaną z piaskiem. Zobaczymy, jak podłoże będzie miało wpływ na kondycję roślin.