Dzisiaj bardzo miło spędziłem dzień z córeczką. Posialiśmy wspólnie trochę warzyw:
- ROSZPONKĘ – 6 pojemniczków
- Sałatę GOPLANA – 6 pojemniczków
- Pomidorki koktajlowe RADANA o kształcie gruszkowatym – 6 pojemniczków
- Paprykę żółtą KASIA – 6 pojemniczków
- Paprykę czerwoną TRAPEZ – 6 pojemniczków
- Paprykę fioletową NOTKURN – 6 pojemniczków
- Ogórek szklarniowy POKUSA – 6 pojemniczków
- Pomidory od sąsiada Andrzeja – 12 pojemniczków
- Rzodkiewkę OPLOANKA – 4 skrzynki po 1 rzędzie
- Rzodkiewkę MILA – 4 skrzynki po 1 rzędzie
- Sałatę ATENA – 5 doniczek po 4 rozsady w każdej doniczce.
Po posianiu obficie podlaliśmy to co posadziliśmy.
Sianie warzyw to była czysta przyjemność zarówno dla mnie jak i dla córeczki. Mamy nadzieję, że roślinki ładnie powschodzą.
Rzodkiewki być może zostały posiane o tydzień za wcześnie, ale nie mogliśmy pozwolić, żeby miejsce było jeszcze tydzień puste a przede wszystkim nie mam pewności, czy te rzodkiewki, które zostały przeniesione do szklarni będą dobrze plonowały. Po posianiu miały chyba trochę za mało światła i strasznie wybujały. Mam nadzieję, że się „opanują” i coś z nich będzie – a jak nie, to już rosną nowe. Tym razem jak tylko wykiełkują, to przeniosę je do szklarni.
Podobnie sprawa wygląda z sałatą. Ta w szklarni może troszkę się poprawiła ale na pewno nie wszystkie roślinki przeżyją. Spośród dotychczas posianych sałat najlepiej wykiełkowała ATENA i dlatego dzisiaj została dosiana jeszcze do doniczek (w sumie 20 rozsad). Posialiśmy po 3 ziarenka, ponieważ wydaje mi się, że lepiej rosną niż pojedynczo. Zobaczymy.
Wydawało się, że dzisiejsza noc była względnie ciepła ale w szklarni nad ranem o 5:45 termometr wskazał 0oC. Chyba dobrze, że położyłem styropian. Natomiast w dzień o 14:00 temperatura osiągnęła 31.5oC.
Aktualnie sytuacja w szklarni przedstawia się następująco:
Natomiast rozsady na stanowisku do timelapsów wyglądają tak: