Dzisiejsze zbiory ogórków znowu mnie zaskoczyły – i to pozytywnie. Minęły 3 dni od ostatnich, a tu taka niespodzianka – ogórków dużo i niestety poprzerastane. Wydaje mi się, co potwierdził sąsiad Andrzej, że przyczyną tego jest pogoda. Zaczęły się znowu ciepłe noce, więc i ogórki zaczęły rosnąć.

Zebrałem też trochę pomidorów. Jak widać na zdjęciach, są trochę popękane. To chyba od zbyt dużych upałów wcześniej, no i miałem przejściowe problemy z nawadnianiem. Ale żebyście wiedzieli jak smakują. Pychotka. Ogórki w szklarni rosną jak szalone. Jeden z krzaków (lewy) dotarł już do drugiego okna i dalej rośnie. A i na zbiory nie narzekam. Dzisiaj zerwałem 7 ogórków szklarniowych. W zasadzie, to już nie wiemy, z których robić mizerię, czy ze szklarniowych, czy z przerośniętych gruntowych?

Pozostałe warzywka dają radę. Następnym razem postaram się nagrać filmik.

[ ↑ ]