Pora kończyć projekt truskawkownika. Skrzynie pomalowane – gotowe do składania w całość. Są dość ciężkie – samemu trochę trudno. Na szczęście z pomocą przyszły mi 4 zgrzewki brykietu. To one ustaliły ostateczną wysokość truskawkownika. Następnie, skrzynie wewnątrz, wyłożyłem grubą folią. Zasypałem ziemią. Na spód ziemia ogrodowa, na wierzch ogrodowa zmieszana z nawozem naturalnym. Nie pozostało nic innego jak zasadzenie truskawek. Co pozostało do zrobienia: przede wszystkim system nawadniania oparty na kroplownikach. Muszę również wywiercić otwory w donicach, żeby nadmiar wody miał ujście. Ale to drobiazgi, a projekt nie aspiruje do miana telenoweli, więc nie będę już tego nagrywał 😊

 

[ ↑ ]