Już trochę ochłonąłem, ale zdenerwowałem się bardzo. Coś zniszczyło mi 4 sadzonki pomidorów posadzone na grządce. Podejrzewam ptaki albo koty albo jakiegoś innego s********a. Niestety, folia uniemożliwia zarejestrowanie dobrego obrazu na kamerze. Mam co prawda jeszcze 5 zapasowych sadzonek, a jeden z gatunków (bosman) posadzony jest w donicy, tyle, że jest mała szansa, żeby na 5 zapasowych sadzonek były 3, które uległy zniszczeniu. Raczej będę uprawiał mniej niż 36 gatunków pomidorów. No cóż – takie życie.

I jeszcze chciałbym nawiązać do początku komentarza do poprzedniego filmu „fajnie jest spędzać czas w miłym towarzystwie”. Mogę powiedzieć więcej – fajnie jest mieć dobrych, życzliwych sąsiadów. Słuchajcie, w sobotę obciąłem gałęzie tuj, które przerastały przez siatkę i słabo to wyglądało. Wyszło tego 8 dużych worków. Zostawiłem to tymczasowo co prawda na mojej działce ale poza ogrodzeniem. Dzisiaj przyjeżdżam, a worków nie ma. Sąsiad Andrzej pomógł mi się z tym uporać. Sąsiedzie wielkie dzięki.

 

[ ↑ ]