Ścięcie drzewa to nic w porównaniu z późniejszym zwiezieniem i porąbaniem drewna. Gdyby nie porządna siekiera pożyczona od przyjaciela pszczelarza, to bym pewnie z tydzień z tym walczył. Jednak nawet taka siekiera nie za bardzo chciała łupać „odziemki”. Parę kadrów z tej akcji teraz Wam prezentuję 😊

 

[ ↑ ]