Mogę powiedzieć, że modernizację systemu nawadniania prawie skończyłem. W tej chwili mam sterownik Rain Bird ESP-RZXe 8 sekcyjny, w którym wykorzystuję 7 sekcji (jedna przewidziana jest do nawadniania nowej uprawy, która mam nadzieję pojawi się na wiosnę). Zamontowanych jest 8 elektrozaworów 100-HV 1" 24VAC. 2 sekcje to linie kroplujące na grządkach, 1 sekcja to linia kroplująca do podlewania borówek i truskawek (wreszcie działa nawadnianie truskawek w truskawkowniku), kolejna sekcja to podlewanie pomidorów w szklarni (również z kroplowników). 3 następne sekcje to zraszacze do podlewania trawy (ponieważ mam 3 trawniki). Na dwóch trawnikach są zrszacze Gardena OS-140, a na 3 trawniku, który jest wąski a długi, oprócz OS-140 jest również S-80. Prawdopodobnie w przyszłości wymienię go również na OS-140. W sterowniku zainstalowałem moduł Rain Bird LNK WiFi, który pozwala mi na sterowanie nawadnianiem przez internet. W niedalekiej przyszłości planuję rozbudowę systemu o czujnik deszczu. Zastosowanie zaworu redukcyjnego pozwoliło na uzyskanie prawie stałego ciśnienia na poszczególnych sekcjach. Wyłącznik ciśnieniowy sterujący pracą pompy ustawiłem tak, żeby włączał pompę przy ciśnieniu 3 bary a wyłączał przy ciśnieniu 4.3 bary. Zawór redukcyjny ustawiony jest na 3.2 bary. W związku z tym na sekcjach uzyskuję ciśnienie w zakresie 3-3,2 bary. Sprawdziłem na razie przy jednym otwartym zraszaczu - pompa pracuje 45 sekund, później się wyłącza i zraszacz pracuje jeszcze 5 minut 13 sekund do następnego włączenia pompy. Przy innych sekcjach będzie pewnie inaczej, ale jest to jakaś wartość poglądowa. Na razie zmierzyłem, że 1m3 wody kosztuje mnie ok. 25 gr. Muszę przyznać, że system po modernizacji pracuje dużo lepiej - jest moc.

 

[ ↑ ]