Nie mogę się już doczekać wiosny. Sąsiad Andrzej obiecał mi do mojej malutkiej szklarni własne rozsady pomidorów. Ma naprawdę dobry gatunek - owoce duże, mięsiste, skórka schodzi sama. Smakują wyśmienicie.
Mam również zamiar wykonać podwyższone grządki, w których będę uprawiał podstawowe warzywa.
Na początek postanowiłem przygotować do tych grządek własne rozsady. Nie mam w tym żadnego doświadczenia. Informacji co, jak i kiedy jest mnóstwo, terminy i sposoby siewu bardzo różne. Uznałem, że poeksperymentuję, a jak się nie uda to wtedy kupię gotowe rozsady.
Zacząłem od zakupu pojemników do wysiewu. Znalazłem na allegro takie miniszklarenki
oraz podłoża z Castoramy