Dzisiaj, o 6:30 rano w szklarni było tylko +0,5oC. Yr.no nie zapowiadało tego i nawet nic na to nie wskazywało. Wczoraj o 20:00 było jeszcze +10oC. No ale trudno jakoś to będzie. Chyba nic się nie stało, bo jak zajrzałem do szklarni po południu, to roślinki wyglądały normalnie. Około 20 w szklarni było +7oC. Ciekawe, czy zgodnie z prognozami temperatura spadnie dzisiaj do -1oC. Mam nadzieję, że nie. Niczym nie pozabezpieczałem roślinek w szklarni. Nie wstawiłem też żadnej świeczki, chociaż miałem taki zamiar wcześniej. Po prostu mam teraz sporo innych zajęć i zwyczajnie nie wystarczyło mi czasu.

Rozsady na stanowisku do timelapsów całkiem ładnie rosną. Zaczynają w końcu wschodzić papryki. Raptem chyba 4 nasionka wykiełkowały. Jutro mam zamiar przepikować sałatę i wynieść ją do szklarni. Pojawiła się nowa wielodoniczka. Posiałem w niej trawę. Będzie ładnie wyglądała na święta, a i Szymkowi (kotu mojego syna) będzie smakowała.

[ ↑ ]