Dzień dobry, zbliżają się święta, więc zajęć domowych sporo. Czasu na działeczkę nie ma, no ale żeby coś na działkę zawieźć lub coś przywieźć, to naturalnie mus jest. No to pojechałem sobie dzisiaj na działeczkę, żeby coś zawieźć i coś przywieźć, a przy okazji zrobiłem malutki obchód. No i co z tego obchodu? No same dobre rzeczy. Nagrałem krótki filmik, jednak robiła się już szarówka, przez co jakość jest słaba, więc dzisiaj będą tylko zdjęcia. Myślałem, że po ostatnich przymrozkach, nic już z selerów naciowych nie będzie. Widać na poprzednim filmie jak „oklapły”. A tu się dzisiaj okazało, że jak zrobiło się cieplej to wstały. No może nie wyglądają super, ale żyją. Zobaczcie sami:

A tak z rozpędu, to zawitałem do szklarni. Tam całkiem nieźle ma się pietruszka naciowa:

A truskawki to umiaru nie mają 😊