Jestem znowu. Wróciłem.
Dla rozwiania wątpliwości – wcale mi pasja amatorskiego ogrodnictwa nie minęła. Wręcz przeciwnie. W dalszym ciągu serce się raduje jak warzywka rosną. A jak jeszcze dołożę do tego fakt, że dzieci także chętnie na działce przebywają, to … po prostu słów brakuje.
No ale co tam na działce słychać.
Grządka 1. Natka pietruszki całkowicie wyschła więc wyrwałem pietruszkę. Była dość mała ale poprzesypywałem ją w wiadrze ziemią i będziemy ją jeść. Na grządce zostały tylko pory.
Grządka 2. Nać marchwi nie wygląda najlepiej ale nich sobie jeszcze trochę porośnie. Powyrywałem natomiast cebule spomiędzy rządków marchewki. Niestety cebula była bardzo przez marchew zagłuszona więc nie urosła zbyt duża. Można by powiedzieć, że taka dymka – w sam raz na wysadzenie w przyszłym roku.
Grządka 3. Papryki, które zbyt długo rosły w szklarni, wyraźnie odżyły i owocują. Zerwałem już nawet kilka owoców. Buraczki mają się pięknie, porosły ogromne, chociaż liście już nie są takie ładne.
Grządka 4. Ogórki są już bardzo „zmęczone”. Choroby grzybowe wygrywają, a i mszyc w dalszym ciągu jest sporo. Dzięki tym mszycom rozmnożyły się biedronki. Zebrałem jeszcze dzisiaj trochę ogórków. Myślę, że czekam mnie jeszcze jeden – góra dwa – zbiory i trzeba będzie wyczyścić grządkę.
Grządka 5. Selery zaczęły rosnąć w korzeń. To mi się podoba. Nać mają piękną, w dalszym ciągu bardzo intensywnie zieloną. Pozostało jeszcze trochę pietruszki naciowej. Jest ładna, zielona, niech jeszcze trochę sobie porośnie.
Grządka 6. Pomidorki przerosły moje oczekiwania. Bardzo ładnie owocują. Jedyny problem jaki miały, to zbyt niskie zadaszenie. W przyszłym roku będzie wyższe. Bardzo mocna je poprzycinałem, zostawiając tylko pędy, na których są grona. Pomiędzy pomidorami jest seler naciowy, który, o dziwo, daje sobie jakoś radę.
Grządka 7. Papryczki są przepiękne. Zerwałem całą miskę owoców. Najładniej rośnie odmiana „Kasia”. Owoce są żółte i bardzo duże. Pozostałe odmiany też bardzo ładnie owocują. Papryczki fioletowe niestety są malutkie, w smaku standardowe i chyba już ich nie będę uprawiał.
Grządka 8. Tu nie ma co pisać. Tę grządkę trzeba powąchać. Poezja zapachów.
Pomidorki na tarasie. Całkiem nieźle owocują. W przyszłym roku inaczej rozwiąże podlewanie i ograniczę ilość odmian. Podstawową będzie odmiana „bajaja”
Winogrona. Już po zbiorach. Owoce były przepyszne. Najmłodsze sadzonki będę musiał wyciąć, ponieważ owoce są bardzo kwaśne. Jestem tym faktem zdziwiony, ponieważ były to sadzonki szczepione.
Szklarnia. Wreszcie pomidorki rosną i owocują jak trzeba. Dopiero teraz jestem zadowolony. W przyszłym roku już nie popełnię błędu z ziemią.
A teraz garść zdjęć
oraz film