Dzień dobry, dzień dobry. Zacząłem ostatnio nagrywać filmiki z komentarzem – ale od czasu do czasu napiszę parę słów.
Troszkę nowości ostatnio wprowadziłem na stronie (nie będę opisywał – znajdźcie sami) i w szklarni (opisałem w dziale dla zarejestrowanych). Trochę jeszcze będę musiał powalczyć z tą elektroniką – np. dzisiaj okazało się, że czujnik natężenia oświetlenia pracuje tylko do 40k lux. Ale ogólnie muszę stwierdzić, że nie mam za dużo do roboty przy warzywach. Samo się podlewa, samo rośnie. Mi pozostało zbieranie owoców i denerwowanie się na szkodniki i takie tam.
Zacznijmy nietypowo, od złych wiadomości. Wygląda na to, że jedyna pozostała dynia ozdobna uschła.
Szkoda bardzo, to miała być niespodzianka dla żoneczki. Może jeszcze coś urośnie, bo kwiatów jest sporo.
Niedawno posiany koper ładnie powschodził. Już się nie mogę doczekać zbiorów. W przyszłym roku muszę posiać o wiele więcej kopru w odstępach dwutygodniowych.
Na pietruszce pojawił się biały nalot. Całe szczęście, że zdążyłem już zamrozić natkę. Ciekawy jestem, czy coś z tej pietruszki będzie?
Marchewka nie wygląda najgorzej – ale korzeń nie jest zbyt duży.
Z buraczków jestem zadowolony. Zarówno liście jak i korzeń są okazałe.
Ogórki już się pomału kończą. Oberwałem już bardzo dużo liści. Niemniej jednak ciągle owocują, wypuszczają młode pędy i kwitną. W przyszłym roku powtórzę odmiany.
Selery mają dużą nać ale korzeń jeszcze musi urosnąć. Ładnie się trzyma pietruszka naciowa. Początkowo nie była tak aromatyczna jak korzeniowa, ale teraz już jest.
Pomidorki gruntowe mają się dobrze. Gdyby nie zbyt niska zabudowa zadaszenia, to zbiory byłyby z pewnością o wiele większe, chociaż i teraz nie są słabe.
Papryki to moja duma. Sadząc je nie za bardzo liczyłem na duże zbiory, a tu proszę taka niespodzianka. Te moje piękne papryczki fioletowe zaczynają się przebarwiać.
Córeczka spróbowała już wreszcie ogórka melonowego. Mówiła, że jej smakował. Białe ogórki już prawie uschły. W przyszłym roku już ich nie będę uprawiał. Jest jeszcze kilka ogórków meksykańskich.
Winogrona już jemy – od czasu do czasu przekąszając truskawką. Truskawki wypuściły trochę odnóżek. Posadziłem je w miejsce uschniętych. Mam nadzieję, że się przyjmą.
Grządka z ziołami jest wspaniała. Szkoda, że nie zrobiłem zdjęcia. Zresztą tego zapoachu na zdjęciu i tak nie widać 😊